|
KINGA CHROMY Malarstwo
absolwentka Liceum Sztuk Plastycznych i krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Studia na Wydziale Malarstwa w pracowniach Prof. Jana Szancenbacha i Prof. Jerzego Nowosielskiego. Dyplom uzyskała w 1995 roku, w pracowni prof. Juliusza Ząbkowskiego, obecnie mieszka i pracuje w Krakowie. Zajmuje się przede wszystkim malarstwem, ale także rzeźbą i ceramiką. Głównymi, bohaterami jej obrazów jest przyroda: łąki, kwiaty, sady w pełni kwitnienia. Kinga Chromy nie pada jednak przed naturą na kolana, i nie naśladuje jej dosłownie, lecz przetwarza poprzez własną wyobraźnię i wizję artystyczną. Jej obrazy są pejzażami imaginacyjnymi, a świat na nich zobrazowany, takim, jakim artystka chciałaby go widzieć, a nie takim, jakim jest w dosłownym widzeniu. Krakowska artystka zachwyca się tym, co maluje: dywanami kwiatów, samotnymi gałęziami kwitnącej magnolii, splątanymi gąszczami drzew, kępami traw czy fioletowymi wrzosowiskami i ten jej zachwyt udziela się widzom. Bardzo ważne miejsce w jej twórczości zajmują kwestie barwne, zwłaszcza, iż kształciła się u Szancenbacha - jednego z najwybitniejszych polskich kolorystów. Kinga ceni sobie jasny koloryt wiosny wraz z tradycyjnymi dla niego połączeniami ciepłych zieleni z różami i żółcieniami. Obok jasnej - pastelowej kolorystyki pojawiają się u artystki tendencje do monochromatyzmu, co jest widoczne zwłaszcza w ostatniej serii obrazów pt. „Polne świątynie”. Praktycznie wszystkie prace z tej serii skąpane są w złotej barwie, co sprawia, że stają się jeszcze bardziej delikatne i szlachetne. Złote łąki Kingi malowane są w technice, którą artystka sama wymyśliła i opatentowała dla swoich potrzeb, wykorzystując w niej złoto mineralne. Kinga zapytana o swojego mistrza duchowego, bez najmniejszego wahania przywołuje Claude Moneta, który w jej myśleniu o malarstwie odegrał rolę najważniejszą, ale też czasem Renoira, z którym łączy ją podobny kult światła i uwielbienie dla przyrody ze szczególną predylekcją kwiatów.
|
|
|
| Muzeum Polskie w Rapperswilu |